Pewnej wrześniowej niedzieli spotkało się kilku gości na „krawężniku” w Nowych Marzach. Z założenia spotkanie miało mieć charakter parawaitingu, czyli tradycyjnego wywalenia „gadów” z worka i wpatrywanie się w horyzont oczekując na nie nadchodzący warun.
Jakie było zaskoczenie kiedy okazało się , że w końcu da się jakoś normalnie polatać, jak to mawia nasz klubowy kolega Janek, polatać „jak biali ludzie”.
Natura i umiejętności pilotażu na paralotniach pilotów aktywnych wzajemnie się uzupełniły i tego pięknego wrześniowego dnia. Z niespełna 40 metrowego klifu udało się wdrapać na 700m!
www.aktywninowe.pl







