../../../../ ../../../../ ../../../../ ../../../../ ../../../../ ../../../../ ../../../../ ../../../../ ../../../../ ../../../../ ../../../../ ../../../../
Email Drukuj PDF

Siedem ciepłych dni

AddThis Social Bookmark Button

IMG_0391Ciepłe słońce towarzyszyło nam właściwie gdzieś do okolic Tczewa. Wtedy to samolot rejsowy tanich linii przebił się przez nie bardzo grubą kołdrę zwartych chmur. Gdańskie lotnisko przywitało nas znienawidzonym zimnem i upierdliwie zalegającym po kątach śniegiem.

A było tak pięknie. Siedem ciepłych dni pod włoskim błękitnym niebem. Można powiedzieć chyba, tradycyjnie już wybraliśmy się do centralnych Włoch w poszukiwaniu idealnych warunków do uprawiania paralotniarstwa. Tym razem pogoda była dla nas szczególnie łaskawa, łącznie cztery dni udało się nam spędzić w powietrzu. Warunki okazały się na tyle dobre, że można było „wykręcić” cos więcej niż tylko bezcelowe kręcenie się nad Normą.

Połączone siły Aktywnych i Kuj-Pom. Teamu przez cztery dni bezwstydnie cięły  włoskie niebo, niczym tort śmietanowy. Z uwagi na niskie podstawy chmur- normalne o tym czasie w tamtym rejonie, pokonywane przez nas podniebne dystanse nikogo na kolana nie rzucały. Niemniej jednak, tych z nas „szczególnie zgrzanych” łaskawy warun sprawiedliwie nagrodził- Paweł Chrząszcz „wściekły pies kuj-pom teamu” zaliczył kilka zupełnie przyzwoitych wyników.

Ale, latanie , lataniem. A , oprócz: tradycyjnie wyśmienite lokalne wino , mocna Grapa (zebrały swoje żniwo), doskonałe miejscowe specjały. Urok ciasnych uliczek Sermonety i Basiano i….spotkania z przestępczością mniej i bardziej zorganizowaną.

Słowem wyjazd w 100% udany.

www.aktywninowe.pl

Aktualna godzina